Link :: 21.03.2009 :: 23:14


Rozsypałam się w kawałki, jakbym była z hartowanego szkła...
Bo to wszystko jest czasem bez znaczenia dla rzeczywistości...
Jako człowiek jestem spod znaku ryby, mam 171 cm wzrostu, lubię truskawki i mogę być denerwująca i możesz sobie pomyśleć : " cokolwiek zrobisz. Jakiekolwiek słowa wypowiesz, niczego to nie zmieni. Tak samo jak brzoskwiniowa szminka, czerwona sukienka z ciepłego lnu, jajeczkowanie i push up Triumph’a. "...
Kiedy jednak piszę, nie stąpam po ziemi ale jestem gdzieś w okolicach tropopauzy albo stratosfery. A lubię latać wysoko. I wtedy zupełnie bez znaczenia jest dla mnie to, że nie lubię szpinaku. Tak samo jak to, kto historię opowiada, bo ważne jest o czym opowiada ta historia.
A jak będę z powrotem, szpinaku nawet nie tknę.
Mój iloraz inteligencji jest o wiele mniejszy niż u Dody, ale większy niż u orangutana.....

Wydawało mi się, że to właśnie tobie oddaje swój grzech. Własne życie, pasje.
Że tobie wybaczę wszystko co chcesz. Więc roztrącam zawszone jadem zawiści łby i pluje słowem prosto w twarz.
Choć w sercu pobrzękuję stłuczone szkło..
Jesteśmy jak kartka papieru, zeszyt albo książka, gdzie mogą być zapisane jednocześnie zupełnie odmienne treści. Mamy rozbudowane życie wewnętrzne poza trawieniem i wydalaniem. I nie chodzi o płazińce. Chodzi o byty równoległe w tym samym ciele. Tak właśnie jest ze mną.
Dla Ciebie, kiedy czytasz ważne jest to, że widzisz słowa. Nie to, kto je napisał, nie kiedy, nie czym i nie dlaczego. Chyba, że jest to podanie o przydział węgla albo o urlop na wypad z kochanką pod nieobecność żony. Czytasz słowa dlatego, że Ci się podobają lub złoszczą, ale przede wszystkim dlatego, że Cię interesują.
Sam nie wiesz, śmiać się czy kląć. Nie miało być tak, i miałeś zmienić wczorajsze potem na jutrzejsze tak. Dreszcze na wskroś dopadają Cię. Ciepło Twoich oczu zmienia się w spojrzenie płatnego mordercy. Chcesz by wszyscy byli Tobie bliscy. A życie wzdycha tak ciężko, nieprawdopodobnie rzeczowe, jak Ty...

To moje pisanie, to bardzo niebezpieczna gra. Nie pytaj jednak skąd wiem. Jestem sama, smutna i chciałam jakoś się z kimś połączyć, być i udawać, że nie jestem sama... Taka ostatnio modna, samotność w sieci. No to napisałam.

Tyle, że to właśnie ja rozsypałam się w kawałki, jakbym była z hartowanego szkła.

Komentuj (2)


2006 lipiec sierpień wrzesień paździenik listopad grudzień
2007 styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2008 styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2009 styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2010 styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad

aniol, amefka, all-the-same, anka-xd, alinoe, ane, adamjezewski, borowka, besar47, brizz, blacksunday, canz, cherry-blossom-girl89, dominicc, emilly, feth, fantasmagorie, gabinet osobliwosci, hess, heartburn, hezotart, ivre, jaser, konefka, kieliszek, kamasutra, kissed, monicka9219, muniek, marvel, many-stylez, ochodzki, paulinkakochatomcia, pies-szatana, reserved, splodzona-z-grzechu, shut-up, sweetkiss, splodzona-z-grzechu, takitamludek, tasman, takjakosdziwnie, takasobie-ja, unique, wiesniara, w_obiektywie, wiewjura, wilczyca, zaspana, zajefaken, zepsute-kakao, z-lekka-nutka-dekadencji

dogolandia, dogomania, dogzone, idiomka, lodz-parkour, overground, spp, paleta html, meskiespytki, fotkapeel, imgmodels, nikoland, imageshack

Wykorzystywanie czegokolwiek bez mojej wiedzy zabronione!